REKLAMA

Pracownia Sprzętu Alpinistycznego Małachowski

Taternik | 18 lipca 2017

Pracownia Sprzętu Alpinistycznego Małachowskimalachowlogo

Personalizujemy każdy produkt

W 2017 roku Pracownia obchodzi 40-lecie swojej działalności w branży outdoorowej. O tym, co wyróżnia firmę wśród producentów odzieży puchowej w Polsce, opowiadają jej właściciele i zarządzający: Adam Małachowski i jego syn Bartek. 

Co Was wyróżnia?

Podstawowym przedmiotem naszej produkcji od początku działalności były różne elementy wyposażenia alpinistycznego, głównie odzież i śpiwory puchowe. W ciągu minionych 40 lat udało się nam stworzyć cenioną markę, znaną i kojarzoną w Polsce, ale i w Europie czy w Azji. Symbolem Pracowni jest naturalny puch, pozyskany z polskich gęsi. Wg nas jest on surowcem najlepszym, prawie idealnym. Jest trwały, długo utrzymuje swe właściwości izolacyjno-ocieplające. Nieprawdą jest, że puch w odzieży się starzeje – to w tkaninach leży główne źródło zanieczyszczeń i starzenia się produktu. Oferujemy także unikatową usługę renowacji śpiworów, kołder czy kurtek puchowych, w wyniku czego kosztowny obecnie, cenny puch odzyskuje swoje pierwotne właściwości. Klienci oddają nam sprzęt mający nawet 30 lat – my puch pierzemy, sortujemy i wsadzamy do nowego poszycia. Warto dodać, że za najlepszy uważa się puch z polskich hodowli. 

No właśnie – porozmawiajmy o tzw. syntetykach, czyli popularnym do niedawna, choćby z racji ceny, sztucznym puchu. 

Przez jakiś czas rzeczywiście fascynowano się odzieżą z tzw. puchu syntetycznego. Trzeba tu podkreślić, że samo sformułowanie jest przekłamaniem, czasem wynikającym z tłumaczenia, a czasem to po prostu chwyt marketingowy. Bo taki produkt nie istnieje. Jak to się mówi: Pana Boga poprawić się nie da! Pióra puchowe są w naturze rzeczą wyjątkową, powstawały w wyniku powolnych ewolucyjnych adaptacji przez miliony lat. Są jedyne i niepowtarzalne!

Krzysztof Wielicki na wyprawie Winter K2 (2002 r.) w kombinezonie Małachowskiego fot. arch. K. Wielicki

Krzysztof Wielicki na wyprawie Winter K2 (2002 r.) w kombinezonie Małachowskiego fot. arch. K. Wielicki

Ktoś powie: wolę primaloft, bo grzeje nawet, gdy zmoknie. I to jest prawda, ale wszystko zależy od warunków stosowania odzieży. Tu także, mimo wszystko, trzeba myśleć! Zimą, gdy nie pada deszcz, znaczenia nabierają własności termiczne ubioru, a nie hydrofobowe. Liczy się to zwłaszcza wysoko w górach czy gdzieś pod biegunem, istotne są także waga i objętość, np. kurtka puchowa 400 g ma takie własności termiczne, że jej odpowiednik z primaloftu musiałby ważyć ok. kilograma. 

Małachowski od ponad 10 lat produkuje wyroby spersonalizowane, czyli powstające na bazie indywidualnych obmiarów klienta. 

„Pana Boga poprawić się nie da! Pióra puchowe są w naturze rzeczą wyjątkową, powstałą w wyniku powolnych ewolucyjnych adaptacji przez miliony lat. Są wyjątkowe i jedyne, niepowtarzalne!” puentuje przewagę puchu Adam Małachowski. 

Śpiwór Ultralight 300

Śpiwór Ultralight 300

Tak jest. Dzięki wykorzystaniu oprogramowania CAD/CAM możemy szyć na miarę i personalizować wymiarowo każdy produkt. I to jest konkretna korzyść dla użytkownika, gwarantuje znacznie lepsze parametry użytkowe – ściśle dopasowany rozmiar przekłada się na właściwości użytkowe produktu. Klient może także wybrać dodatki i kolorystykę. Mamy zamiar wprowadzić „szycie na miarę” z wykorzystaniem internetu, za pomocą aplikacji do ściągania obmiarów oraz wizualizacji 3D. Proces realizacji takiego zamówienia docelowo powinien trwać zaledwie kilka dni!

Co w tym roku?

Na pewno będziemy rozwijać linię śpiworów Ultralight, które mają wyjątkowo niską wagę. Najlżejszy, z zawartością 300 g puchu, waży zaledwie 480 g (był z powodzeniem używany na wyprawie Polish Gasherbrum Traverse w 2016 roku). Kolejne śpiwory z tej serii to 500, 700 i 900. W śpiworach tych stosujemy specjalną konstrukcję komór V, dzięki czemu ich liczba jest większa, a puch lepiej się rozkłada, korzystnie wpływając na właściwości śpiwora (komory V stosujemy również w odzieży, np. sweter Guide Pro). Oprócz tradycyjnej produkcji, opartej na standardowych, znanych od lat technikach i naszych rozwiązaniach patentowych, prowadzimy także oryginalne projekty badawczo-rozwojowe, przy współpracy z wyspecjalizowanymi jednostkami naukowymi, np. z Katedrą Inżynierii Molekularnej Politechniki Łódzkiej. Wykorzystując ich potencjał techniczny, skupiamy się na badaniu surowców oraz możliwości poprawy ich właściwości hydrofobowych czy też zdolności do samooczyszczania. W procesach gwarantujących trwałość tych właściwości możemy nanosić na tkaniny nanocząsteczki krzemu, co mamy już potwierdzone w prototypowych egzemplarzach odzieży i śpiworów.

Czyli połączenie tradycyjnego, w pełni naturalnego surowca z najnowocześniejszymi technologiami?

O to chodzi, przecież żyjemy w XXI wieku. Musimy opierać się zarówno na sprawdzonych wzorcach, jak i być otwartymi na wszelkie wynalazki. Ku naszemu zdrowiu i zadowoleniu, aby skutecznie i komfortowo realizować nasze górskie marzenia. 

Dziękuję.
Rozmawiał Grzegorz Bielejec.

Adam Małachowski w studni na lodowcu Torella – kadr z filmu Jerzego Zygmunta pt. „Polarne lody”, o eksploracji lodowcowych jaskiń na Spitsbergenie w 1998 r. fot. PSA Małachowski s.c.

Adam Małachowski w studni na lodowcu Torella – kadr z filmu Jerzego Zygmunta pt. „Polarne lody”, o eksploracji lodowcowych jaskiń na Spitsbergenie w 1998 r. fot. PSA Małachowski s.c.

www.malachowski.pl
tel.: +48 33 856 22 61
e-mail: info@malachowski.pl

Partnerzy: