REKLAMA

Project Armenia – nieodkryte klify Dilijan!

Taternik | 26 lutego 2020

Kilka dni temu Redakcja Taternika otrzymała niezwykle interesującą wiadomość od Aleksandry Wierzbowskiej, która w 2019 roku eksplorowała klify Dilijan w Armenii. Oto Jej list oraz relacja z wyjazdu:

Nazywam się Aleksandra Wierzbowska i w zeszłym sezonie wraz z inspirującą ekipą wspinaczkową wybrałam się w dzikie tereny Armenii, aby otwierać oraz dokumentować nowy rejon wspinaczkowy na nietkniętych dotąd ludzką ręką wapiennych ścianach klifów Dilijan. Swoją działalnością pragnęliśmy spełniać siebie w tworzeniu czegoś trwałego dla innych, a także wywołać dyskusję w kwestiach środowiskowych, zdrowia psychicznego, problemów lokalnej ludności oraz roli jaką odgrywają kobiety w dziedzinach zdominowanych przez mężczyzn.

W skład wyprawy weszli czołowi kanadyjscy i brytyjscy wspinacze – Kim & Graham McGrenere, Peter Rosso i Florence Wallace, długodystansowy przewodnik pieszy Val Ismaili oraz, tworzący polską część ekipy, operator filmowy Jan Kędzia i ja – wspinacz, fotograf oraz operator kamery. Wyprawa wspierana była przez firmy Sennheiser, COKIN, MEC, Petzl, Scarpa, PAJAK, Fjord Nansen, MILO, Grimpi, Onward Up, Organic Climbing, Climbing Anchors, Hive Bouldering Gym, UNSW Outdoors Club & University of Bristol.

Podczas sześciu tygodni spędzonych w Armenii blisko miesiąc spędziliśmy w ścianie wyznaczając drogi w miejscach do których nikt wcześniej nie dotarł. Codziennością było przedzieranie się przez krzaki dzikiej róży i zrzucanie potężnych bloków skalnych, które z hukiem uderzały o ziemię. Czyszczenie skały pochłonęło olbrzymią ilość sił i czasu lecz pozwoliło odkryć wyjątkową wapienną strukturę oraz potencjał na którego pełne wykorzystanie potrzeba życia dłuższego niż zostało nam dane. Okoliczne ściany osiągają maksymalną wysokość 400-metrów tworząc majestatyczny 15-kilometrowy mur. Wobec przytłaczającego ogromu przestrzeni zdecydowaliśmy skupić się na obszarze kilkuset metrów, który oferuje fantastyczny połóg, długie drogi wielowyciągowe oraz krótkie lecz bardzo wymagające drogi sportowe – wszystko w odległości nie przekraczającej 10 minut marszu od zadaszenia zbudowanego z kawałków starego busa przez okolicznych rolników, którzy spragnieni cienia podczas wymagającej pracy w polu przebywali tam w czasie przerw na posiłek. Od tej właśnie Bisetki, którą nazywane jest w Armenii miejsce pikniku pochodzi nazwa naszego rejonu – Bisetktor. W ten sposób chcieliśmy oddać cześć tym niezwykle życzliwym ludziom, którzy mimo iż pracowali najciężej ze wszystkich to z zaciekawieniem obserwowali naszą działalność, niejednokrotnie dzieląc się wodą i jedzeniem, a także odwiedzając nasz obóz z nieco mocniejszymi trunkami :))

Choć pogoda zdawała się sprawdzać granice naszej wytrzymałości na Słońce, wiatr, deszcz i burze, udało nam się stworzyć trzy sektory – The Empress Slabs, Shady Water Gully oraz The Nest w skład których wchodzą 22 drogi – 20 sportowych oraz 2 tradowe, a także dwa projekty sportowe i tradowe. Wyceny wahają się od 5c do 8b i zawierają szereg formacji, które powinny zadowolić zarówno tych, którzy po raz pierwszy mierzą się ze skałą, jak i profesjonalistów pragnących przesuwać swoje granice coraz wyżej. Niektóre z dróg powstałych zostały sprawdzone przez dzieci z okolicznego Dilijan, które zostały przez nas zaproszone na zajęcia wspinaczkowe w ramach budowania społeczności outdoorowej oraz przekazywania zainteresowań, które stają w opozycji do rozwijania w sobie złych nawyków. Wszyscy przeżyli i sprawiali wrażenie bardzo zadowolonych 🙂

Nasza działalność była jedynie początkiem czegoś co, mamy nadzieję, będzie rosnąć z nami i po nas. Project Armenia jest otwartym żywym tworem w który zaangażować się może każdy kto chciałby tworzyć a nie odtwarzać, dawać a nie tylko brać. Zachęcamy zarówno wspinaczy jak i wszystkich, którzy mają ochotę zrobić coś trwałego dla innych do zaangażowania się w kontynuację pracy nad rozwojem rejonu oraz do testowania naszych dróg. Część sprzętu, który został zakupiony bądź przekazany przez sponsorów (bolty, liny, uprzęże, wiertarki) zostawiliśmy na miejscu, aby ułatwić dalszą pracę oraz wspinaczkę tym, którzy nie posiadają własnego szpeju.

Ostatnie tygodnie to trudne powroty do rzeczywistości, ale także dużo rozjazdów podczas których staraliśmy się pracować nad przywiezionym materiałem. Przewodnik po rejonie był dla nas niezwykle ważny gdyż stanowił podstawę do tego, aby zaprezentować środowisku to co zrobiliśmy. Teraz przychodzi czas na szersze publikacje, projekcje i prelekcje! Pierwsze publiczne wystąpienie członków z naszej ekipy miało miejsce w Bristolu w ramach UBES – University of Bristol Expeditions Society. W lutym członkowie naszej ekipy z Kanady opowiedzą o wyprawie podczas Vancouver International Mountain Film Festival, a w marcu Peter Rosso wystąpi na corocznym panelu podróżniczym w Royal Geographical Society w Londynie.

Po długich tygodniach wytężonej pracy nad kolekcjonowaniem danych oraz nanoszeniem ich na mapy oraz zdjęcia terenu, możemy dumnie oznajmić, że pierwsze topo nowego rejonu wspinaczkowego „Bisetktor” stworzonego przez naszą ekipę w ramach wyprawy Project Armenia jest już dostępne w wersji PDF (TUTAJ)!

Oto link do naszej strony na której również znajduje się przewodnik i kilka słów o nim: https://www.projectarmenia.co.uk/

Oczywiście z całego serca gratulujemy uczestnikom Project Armenia i trzymamy kciuki za kolejne wyprawy oraz sukcesy! A Was wszystkich zachęcamy do odwiedzenia Armenii, ponieważ to fantastyczne miejsce na uprawianie wspinaczki.

Fot. Aleksandra Wierzbowska

Partnerzy: