REKLAMA

Climbing Stories – łódzkie historie wspinaczkowe

Pisze: Anna Kacperczyk | 22 grudnia 2017

Wystawa Climbing stories – fragmenty ekspozycji, gablota 1 – Wyprawy Fot. Krzysztof Konecki

Sam pomysł zrodził się w 2016 roku w trakcie prac koncepcyjnych nad organizacją międzynarodowej konferencji socjologicznej „Studying Everyday Life: Generic Dimensions of Interactionist Inquiry”, która odbyła się na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego 4-8 lipca 2017 r.1. Badacze symbolicznej interakcji zajmują się tym, w jaki sposób ludzie w codziennych kontaktach wytwarzają i reprodukują wzory życia społecznego2. Chodziło nam o to, aby wiedza naukowa nie zamykała się w murach akademii, ale pozostawała w żywym związku z życiem codziennym. Dlatego postanowiliśmy, że w ramach konferencji zorganizujemy wystawy tematyczne, które nawiązując do rygorów poprawności naukowej, jednocześnie zaprezentują żywy fragment ludzkiego doświadczenia3.
Jedna z planowanych wystaw: Climbing stories. The history of Lodz climbing community in photography and material artifacts, miała być poświęcona przemianom łódzkiego środowiska wspinaczkowego.

Wystawa Climbing stories – fragmenty ekspozycji,
gablota 2 – Hakówka Fot. Krzysztof Konecki,

W październiku 2016 r. na zebraniu Akademickiego Klubu Górskiego ogłosiłam, że szukam chętnych do zespołu, który przygotowałby wystawę. Prace rozpoczęliśmy w listopadzie 2016 roku – było nas w sumie 10. Poza mną do zespołu weszli: Mateusz Izbicki, Emil Palenica, Tomasz Papszun, Paweł Pustelnik, Wojciech Święcicki, Marcin Zajączkowski i Marta Ziętal. Nieco później dołączył do nas grafik z Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego, Kuba Dygas. Wydawało się, że wystarczy zebrać trochę zdjęć, parę przedmiotów, aby za ich pomocą opowiedzieć, jak ewoluowało nasze środowisko i jakie zmiany zachodziły w samym sposobie działania wspinaczkowego. Elementem tematyzującym, a zarazem ograniczającym nasze poszukiwania miała być „technologia wspinaczkowa”, rozumiana jako wszelkie środki materialne używane przez wspinaczy podczas działalności górskiej.

Sam temat używanego sprzętu oraz innowacji technicznych wydawał się atrakcyjny pod względem wizualnym, a także z uwagi na dynamikę zachodzących w nim przemian na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Zakładaliśmy, że będzie to temat, na który łatwo będzie się ludziom wypowiadać, bo choć nie wszyscy wspinacze skłonni są snuć rozważania o swoim wspinaniu – zazwyczaj wolą „robić niż mówić” i często mają problem ze zwerbalizowaniem swoich niecodziennych doświadczeń – to temat używanego sprzętu stanowi rzecz bardzo konkretną i namacalną, o której mówi się łatwo. Skoncentrowanie uwagi na wątku technicznym miało też pozwolić na zachowanie pewnej dyscypliny i niepogubienie się w pobocznych tematach, które – jak sądziliśmy – zapewne będą się pojawiać. W efekcie liczyliśmy także na uzyskanie tematycznej jednorodności i spójności samej wystawy. Wychodziliśmy z założenia, że przedmioty używane przez wspinaczy mogą opowiadać historie ludzi, zdarzeń i wyczynów. I w tym kolektywnym projekcie wspólnie chcieliśmy je poznać i zaprezentować innym.

Wystawa Climbing stories – fragmenty ekspozycji, gablota 2 – Hakówka Fot. Anna Kacperczyk

Wystawa Climbing stories – fragmenty ekspozycji, gablota 3 – Skałki Fot. Krzysztof Konecki

Przygotowania

W sensie materialnym do wystawy potrzebowaliśmy głównie zdjęć i starego szpeju. Liczyliśmy na wszelkiego rodzaju: czekany, raki, haki, kości, przyrządy zaciskowe, liny, pętle, karabinki etc., ale również na odzież oraz ekwipunek biwakowy. Ale – aby zrozumieć ich znaczenie i sens – niezbędne były opowieści, które pozwoliłyby umiejscowić te przedmioty i prezentowane na zdjęciach sceny w historii łódzkiego środowiska wspinaczkowego. Interesowało nas, jak zachodzące przemiany technologiczne odbierane były przez poszczególnych uczestników świata wspinania. Jak w łódzkim środowisku rozprzestrzeniała się wiedza na temat nowych technologii i jak radzono sobie z niedostatkami
„starego” zaplecza sprzętowego oraz brakiem dostępu do sprzętu najnowszej generacji? W jaki sposób w kolejnych dekadach przygotowywano się do akcji górskiej? W którym momencie w naszym środowisku zaczęło się „nowoczesne” wspinanie? W jaki sposób następowała dyfuzja narzędzi i środków technicznych? Stawialiśmy sobie wiele pytań. Nieodzowne były więc spotkania i rozmowy, umożliwiające uruchomienie wspomnień.

Wytypowaliśmy osoby do takich rozmów i przygotowaliśmy ich ogólny plan. Bardzo szybko uzmysłowiliśmy sobie, że spotkania z nestorami łódzkiego środowiska taternickiego będą okazją niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju, którą należy zarejestrować i zachować na pamiątkę w klubowych archiwach. Planowaliśmy nagrać je na dyktafon, ale wtedy Emil Palenica wyszedł z pomysłem, aby dokonać pełnej rejestracji audiowizualnej. Propozycja – przyjęta z wielkim entuzjazmem – wprowadziła do naszego planu działania spore zmiany, bo odtąd przy każdym spotkaniu musiał być obecny Emil z kamerą, sprzętem i niekiedy ze współpracownikiem (Pawłem Owczarkiem).

Od grudnia 2016 roku do końca marca 2017 roku przeprowadziliśmy w sumie 11 rozmów, których zapis obejmował zazwyczaj od dwóch do trzech godzin nagrania z każdym z naszych bohaterów4. Kolejno przed naszymi kamerami siadali:

  • Ryszard Przybylski – taternik, instruktor szkolący w skałkach i Tatrach, prezes Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego (wówczas jeszcze Łódzkiej Sekcji Alpinizmu PTTK, a później Koła Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego) w latach 1955-1956;
  • Andrzej Wilczkowski – taternik i alpinista, współzałożyciel Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego i jego pierwszy prezes w latach 1951-1952, znany szerszej publiczności ze swojej twórczości literackiej opisującej wyprawy w góry Hindukuszu Afgańskiego oraz Etiopii, rozpoznawany przez niemal każdego członka wspinaczkowej zbiorowości jako autor książki „Miejsce przy stole” – ukazującej środowisko powojennych taterników;
  • Jerzy Michalski – znakomity taternik i alpinista, uczestnik wypraw himalajskich na Kunyang Chhish, Mount Everest i Cho Oyu oraz w Hindukusz,prezes Koła Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego w latach 1961-1964;
  • Bogdan Mac – taternik, alpinista, prezes klubu w latach 1964-1970, instruktor szkolący w skałkach i Tatrach;
  • Krystyna Konopka – taterniczka oraz wieloletnia prezes Łódzkiego Klubu Wysokogórskiego, zdobywczyni wszystkich pięciotysięczników Afryki;
  • Marek Grochowski – taternik, alpinista, członek kilkudziesięciu wypraw w Himalaje, prezes klubu wysokogórskiego w latach 1970-1972;
  • Wojtek Jedliński – znakomity taternik i alpinista; instruktor wspinaczki i trener alpinizmu, uczestnik wypraw w Himalaje, zdobywca około 20 dziewiczych szczytów w Andach Peruwiańskich, autor nowej drogi na filarze Brouillard na Mont Blanc, uczestnik zimowych przejść filara Trollrygenu oraz ściany Trollveggen w Norwegii;
  • Ewa Panejko-Pankiewicz – taterniczka, alpinistka, grotołazka, która ma na swoim koncie wiele wspinaczkowych sukcesów górskich, wiele z nich zrealizowała w zespołach kobiecych;
  • Piotr Pustelnik – himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, prezes Akademickiego Klubu Górskiego w Łodzi, aktualnie prezes Polskiego Związku Alpinizmu;
  • Jan Fijałkowski – jeden z najwybitniejszych polskich wspinaczy przełomu lat 70. i 80., taternik, alpinista, wspinacz skałkowy, który razem z Waldemarem Mirosławskim odkrył dla łódzkich wspinaczy góry piaskowcowe w Hejszowinie i przetarł tam pierwsze szlaki – również prezes ŁKW w latach 1990-1993;
  • Marek Płonka – wspinacz skałkowy, piaskowcowy, znany jako twórca tzw. „szkoły śląsko-łódzkiej”, podnoszącej poprzeczkę we wspinaczce sportowej wymogami etycznymi dotyczącymi stylu otwierania i pokonywania nowych dróg.

Równolegle toczyły się prace nad skanowaniem zdjęć oraz pozyskiwaniem artefaktów na wystawę. Wsparcia archiwistycznego udzielili nam Przemek Górski z Miastografu (Cyfrowe Archiwum Łodzian, http://miastograf.pl) oraz Natalia Martini (współtwórczyni Bronowickiego Archiwum Społecznego – http://archiwumbronowickie.pl). W marcu zaczęliśmy prace nad planszami, które chcieliśmy zaprezentować na wystawie. Włączali się w to aktywnie Bogdan Mac oraz Wojtek Jedliński, zdalnie wspierali nas Janek Fijałkowski i Marek Grochowski. Rozpoczęliśmy też analizę nagranego materiału filmowego w poszukiwaniu wątków, które mogłyby się pojawić w filmie dokumentalnym.

Nagrania filmowe zakończyliśmy z poczuciem, że z pewnością nie dotarliśmy do wszystkich ważnych postaci naszego środowiska – jednakże ze względu na ograniczenia czasowe i organizacyjne (wszyscy pracowaliśmy zawodowo, a projekt realizowaliśmy wolontaryjnie w naszym czasie wolnym) musieliśmy się z tym pogodzić. Nie udało nam się porozmawiać z Maciejem Gryczyńskim – jednym z najwybitniejszych polskich i europejskich wspinaczy lat 60., nie udało się też namówić na spotkanie przed kamerą znanego taternika i alpinisty Tadeusza Bartczaka – mimo że otrzymaliśmy dostęp do ich bogatych zbiorów fotografii archiwalnych.

Swoje archiwa zdjęć i materiałów udostępnili nam ponadto: Andrzej Wilczkowski, Marek Grochowski, Bogdan Mac i Ryszard Przybylski. Korzystaliśmy także ze zbiorów: Władysława Manduka, Ewy Panejko-Pankiewicz, Wojciecha Święcickiego, Jana Fijałkowskiego, Krystyny Konopki, Piotra Pustelnika oraz Tomka Papszuna. Dużym wsparciem w projekcie były dla nas zasoby portalu „łojanci” (http://lojanci.org/main.php) prowadzonego przez Jana Fijałkowskiego i Ryszarda Pilcha.

Wystawa Climbing stories na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego
Fot. Anna Kacperczyk

Plany na przyszłość

Często pytano nas, co dalej z zebranymi zdjęciami, wystawą i czy materiały te będą gdzieś dostępne. Sami także zastanawialiśmy się nad tym, widząc rozrastające się zbiory. Czuliśmy się odpowiedzialni za powierzone nam i zgromadzone w ramach projektu pamiątki, a to z kolei zainspirowało nas do stworzenia Łódzkiego Archiwum Wysokogórskiego (www.archiwumgorskie.com), na którego stronach moglibyśmy podzielić się nimi. Etap ten musi jednak jeszcze poczekać, ponieważ forma tego udostępnienia oraz jego ramy prawne wymagają przemyślenia i dokładnego przygotowania. Na razie stworzyliśmy stronę archiwum, która opisuje nasze dotychczasowe zmagania,
by za jakiś czas – mamy taką nadzieję – przejąć funkcję miejsca, gdzie zachowane zostaną cenne pamiątki i wspomnienia dotyczące łódzkiego środowiska wspinaczkowego.

Projekt taki jak nasz mieści się w profilu archiwistyki społecznej, czyli obszaru działań, w którym grupa pasjonatów gromadzi fotografie, wspomnienia, nagrania oraz inne dokumenty życia społecznego po to, aby ocalić od zapomnienia pewien fragment rzeczywistości. Często są to inicjatywy lokalne, znane jedynie wąskiej grupie osób, która odczuwa jakiś rodzaj misji i chce podejmować trud odzyskiwania pamięci oraz przechowywania jej dla przyszłych pokoleń.

W epoce, w której praktycznie każdy moment naszej codzienności może zostać zarejestrowany (nagrany na nośnik audio lub wideo) i niemalże w tej samej chwili rozpowszechniony na całym świecie za pomocą kanałów sieci internetowej, radia czy telewizji, każdego dnia nadal tracimy cenną możliwość kontaktu z zasobami wiedzy indywidualnej oraz kolektywnej, przechowywanej w pamięci pojedynczych osób lub w domowych szufladach i archiwach, która nie ujrzy światła dziennego, jeśli ktoś do niej nie sięgnie i o nią nie zapyta. W taki właśnie sposób postrzegamy swoją rolę jako współtwórców tego projektu.

Otwarcie wystawy „Climbing Stories”

1 lipca 2017 r. na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego odbyło się oficjalne otwarcie wystawy „Climbing Stories”, złożonej z przygotowanych plansz przedstawiających różne aspekty życia klubowego
i działalności wspinaczkowej łodzian, z gablot z wystawionymi zdjęciami i pamiątkowymi przedmiotami oraz z pokazu filmu dokumentalnego „Łódzkie historie wspinaczkowe”. Odwiedziło nas wtedy prawie sto osób – w większości z łódzkiego środowiska wspinaczkowego – ale także goście spoza Łodzi.


Haki jedynki
(własność Wojtka Jedlińskiego)

Dr hab. Anna Kacperczyk, socjolog, dr
hab., pracownik Wydziału Ekonomiczno-
Socjologicznego Uniwersytetu
Łódzkiego, członek Akademickiego
Klubu Górskiego w Łodzi, autorka
książki „Społeczne światy. Teoria –
empiria – metody badań. Na przykładzie
społecznego świata wspinaczki”.


Raki kowalskiej roboty
(własność Jerzego Michalskiego)


1 Od 8 lat konferencja ta organizowana jest przez Europejskie Stowarzyszenie Badaczy Symbolicznej Interakcji (European Society for the Study of Symbolic Interaction, EU SSSI) w różnych miejscach Europy – w tym roku odbyła się właśnie na Uniwersytecie Łódzkim(patrz www.eusssi2017.uni.lodz.pl).
2 W teorii tej zakłada się, że ludzie działają na podstawie znaczeń, jakie przypisują rzeczom, a znaczenia te pochodzą z codziennych interakcji. W trakcie spotkań z innymi znaczenia są ustanawiane, negocjowane i modyfikowane, a jednostki muszą nieustannie definiować sytuacje, w jakich przyszło im działać, i postępują zgodnie z tymi definicjami. Życie społeczne opiera się na „symbolicznej interakcji” – nieustannym oddziaływaniu ludzi na siebie, przekazywaniu znaczeń i wymianie symboli.
3 W ramach konferencji otwarto dla szerokiej publiczności pięć wystaw tematycznych dotyczących: (1) wizualizacji biedy i procesów gentryfikacyjnych; (2) fotografii socjologicznej zdeindustrializowanego miasta; (3) społecznego życia zabawek – jako przedmiotów określających tożsamość jednostki; (4) opowieści o wspinaniu – historii łódzkiego środowiska wspinaczkowego w fotografiach i przedmiotach materialnych; (5) rytuałów ślubnych i symboli z nimi związanych (patrz: www.eusssi2017.uni.lodz.pl/index.php/exhibitions).
4 Jeden z wywiadów, z Krystyną Konopką, mieszkającą obecnie
w Kalifornii, przeprowadziliśmy zdalnie za pomocą skype’a.

Skomentuj

  • (will not be published)

*

code

Partnerzy: