REKLAMA

Na każde wezwanie

Agnieszka Szymaszek | 10 grudnia 2015

Narastający warkot i charakterystyczna sylwetka śmigłowca w czerwono-białym kolorze. To leci „Sokół”, to znowu w Tatrach ktoś wzywa pomocy. Turyści zadzierają głowy, spekulują, co się mogło stać. Każda akcja to również ryzyko, którego nie da się do końca przewidzieć, tak jak nieprzewidywalne są góry. Większość akcji kończy się bezpiecznym zwiezieniem taterników lub turystów w dół. Najtrudniejsze są chwile, gdy zerwać trzeba gałązkę kosodrzewiny aby położyć ją na znoszonym z gór ciele. Najtrudniej, gdy gałązkę tę trzeba położyć na ciele kolegi – ratownika, który zginął niosąc pomoc. Poniżej opisujemy kilka wybranych akcji, dramatycznych, niestety także i tragicznych, od samego początku, gdy...

 

lock39

Treść artykułu dostępna jest tylko dla prenumeratorów.

 

Taternik 1/2017

Zakup Prenumeratę Taternika i uzyskaj pełen dostęp do serwisu:

  • dostęp do wszystkich artykułów, w tym także do wersji rozszerzonych oraz niepublikowanych w numerze
  • specjalne, promocyjne ceny w sklepie Taternik
  • bezpłatny dostęp do pełnego, cyfrowego archiwum Taternika, od pierwszego numeru z 1902 r.

Skomentuj

  • (will not be published)

*

Partnerzy: