REKLAMA

Czekany techniczne

Taternik | 22 października 2020

Pisze: Grzegorz Bielejec

Zgodnie z zapowiedzią, rozdzielając przegląd czekanów na dwie części (w numerze 1/2019 prezentowaliśmy
czekany skiturowe i alpejskie), oddajemy w wasze ręce prezentację czekanów technicznych przeznaczonych do różnych aktywności wspinaczkowych.

Przywołując za Kajmanem znaną maksymę, „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”, musimy stwierdzić, że odnosi się ona również do czekanów technicznych. Coraz dalej idąca „specjalizacja” i rosnące z każdym sezonem trudności techniczne pokonywane szczególnie na drogach drytoolowych determinują coraz większe zaawansowanie konstrukcyjne i tym samym zróżnicowanie dziabek.

Ktoś zaczynający przygodę wspinaczkową z użyciem czekanów może zdziwić się: o co chodzi, jaka to różnica? Najprościej rzecz ujmując, różnicę robi teren: skała, lód czy mikst i sztuczny panel, jeśli weźmiemy pod uwagę również zawody drytoolowe.

Jest kilka istotnych parametrów różniących poszczególne modele i ich zastosowanie. Do tych ewidentnych należy rączka, czyli wymodelowanie końcówki styliska w ergonomiczny uchwyt, który dodatkowo jest cofnięty ku tyłowi, co pozwala na obciążanie czekana w zbliżonej linii przy zmianie chwytu na wyższy. Kolejne ważne parametry to długość i waga. Sięgnęliśmy w tych kwestiach po opinię jedynego chyba konstruktora i producenta czekanów w Polsce – Jarka Walewskiego, twórcy marki Elite Climb.

Kiedy waga ma znaczenie? Kiedy czekan trzeba dociążać za pomocą ciężarków na głowicy?

Największe znaczenie waga sprzętu ma oczywiście podczas wypraw wysokogórskich i wspinaczki wielkościanowej. Jednak podczas każdego rodzaju wspinaczki pozytywnie odczujemy niższą wagę czekanów. Nawet w trakcie drytoolingu lżejsze dziaby pozwalają na bardziej efektywne wspinanie, większą dokładność i oszczędność sił. Oprócz samej wagi niemniej istotne jest jej rozłożenie. Jeżeli dziabka jest lekka, ale bez przeważającej wagi przy głowicy, trudno będzie ją wbić w lód, często ciężkie dziaby, ale dobrze wyważone działają świetnie. Ideałem jest lekkie stylisko i ciężka głowica z ostrzem. Wtedy wyważenie będzie najlepsze oraz uzyskamy dużą siłę przy wbijaniu. Do optymalnego wyważenia czasem dokłada się obciążniki do ostrzy. Warto je mieć na twardy bardzo zmrożony lód.

Dalszy ciąg przeglądu porównawczego znajdziecie w najnowszym numerze Taternika:

KUP NUMER 3/2020!
KUP PRENUMERATĘ!

Skomentuj

  • (will not be published)

*

code

Partnerzy: