REKLAMA

Jak wykuwał się czekan?

Taternik | 28 sierpnia 2018

  Stanisław wita się spokojnym uściskiem dłoni. Ma brodę zaplecioną w dwa kucyki. Prosi o chwilę cierpliwości – piec jest rozgrzany, musi dokończyć pracę. Korzystając z okazji, fotografuję go w pracowni, z zewnątrz, przez otwarte oko. Do środka trochę obawiam się wejść – wśród rozgrzanych pieców i iskier nie czuję się zbyt pewnie. Stanisław szybko kończy kucie metalowych prętów i zaprasza mnie do domu. Wejścia strzeże duża metalowa jaszczurka – dzieło Stanisława. W sieni, na ścianie, zawieszony jest solidny czekan, otoczony zdjęciami. Takich czekanów już nie ma. Drewniane proste stylisko ma 1 metr i 20 centymetrów długości. Stanisław mówi, że...

 

lock39

Treść artykułu dostępna jest tylko dla prenumeratorów.

 

Zakup Prenumeratę Taternika i uzyskaj pełen dostęp do serwisu:

  • dostęp do wszystkich artykułów, w tym także do wersji rozszerzonych oraz niepublikowanych w numerze
  • specjalne, promocyjne ceny w sklepie Taternik
  • bezpłatny dostęp do pełnego, cyfrowego archiwum Taternika, od pierwszego numeru z 1902 r.

Skomentuj

  • (will not be published)

*

code

Partnerzy: