REKLAMA

Polacy tworzą ratownictwo górskie w Gruzji

Andrzej Maciata | 31 marca 2017

 

Transport poszkodowanego z rejonu czoła lodowca Uszbijskiego. W tle zachodnia ściana Uszby

Transport poszkodowanego z rejonu czoła lodowca Uszbijskiego. W tle zachodnia ściana Uszby

W latach 2013-2016 w górach Gruzji zginęło ok. 50 osób, w tym 4 Polaków. W tym regionie brak wyspecjalizowanej służby mogącej nieść pomoc. Organizacja jej jest pilna, bo przyjeżdża tu coraz więcej turystów i wspinaczy. 

Projekt współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Projekt współfinansowany
w ramach programu
polskiej współpracy
rozwojowej Ministerstwa
Spraw Zagranicznych RP.

Jak bogata jest historia wspinania i ratownictwa w Kaukazie, możemy się przekonać, zwiedzając muzeum alpinizmu imienia Michaiła Khergianiego w Mestii, urządzone w jego rodzinnym domu. Już w XIX wieku Anglicy dokonali pierwszych wejść na święte góry w Swanetii: Uszba została zdobyta w 1888 r., a Tetnuldi w 1896 r. Uszba Południowa, zdobyta w 1903 r., była wówczas uważana za najtrudniejszy szczyt świata. Bardzo szybko w ruch eksploracyjny i wspinaczkowy włączyli się mieszkańcy Kaukazu. Doprowadziło to do rozkwitu alpinizmu na tym terenie. Zmiany, jakie zaszły w Gruzji w ciągu ostatnich 25 lat, a szczególnie okres wojny domowej, która rozpoczęła się w 1992 r., spowodowały rozpad istniejących struktur ratowniczych, a co za tym idzie – zanik kadr i tradycji wypracowywanej przez pokolenia. Stworzyło to lukę pokoleniową i spowodowało wstrzymanie, a w zasadzie cofnięcie w rozwoju ratownictwa górskiego. Uważam ten fakt za podstawową przyczynę stanu obecnego. 

 

***

Działania podjęte w 2016 r. dotyczyły przede wszystkim Swanetii, jednak należy je traktować jako przedsięwzięcia pilotażowe będące podstawą do odbudowy ratownictwa górskiego w Gruzji. Swanetia to kraina położona w centralnym Kaukazie, po stronie Gruzji, o ogromnych możliwościach turystycznych i wspinaczkowych. Obszarem obejmuje około 2000 km kw. terenów górskich i wysokogórskich z wieloma szczytami znacznie przekraczającymi wysokość 4000 m, np. Szchara ma wysokość około 5196 m n.p.m. (niektóre mapy podają 5200). Pod względem turystycznym możemy wyodrębnić trzy rejony: Mestii, położony centralnie, oraz okolice miejscowości Uszguli i Mazeri. Biorąc pod uwagę czas dojazdu, są one znacznie od siebie oddalone. 

***

Z informacji uzyskanych z ambasady Polski, Izraela, Czech i Ukrainy wynika, że w latach 2013-2016 w górach Gruzji

Zajęcia techniczne na balkonie budynku ośrodka narciarskiego Hasvali

Zajęcia techniczne na balkonie budynku ośrodka narciarskiego Hasvali

zginęło około 50 osób. Średnio w roku zdarzają się trzy poważne wypadki w górach z udziałem Polaków, tj. takie, w których zagrożone jest życie ludzkie i konieczna jest interwencja konsula. W latach 2013-2016 w górach Gruzji zginęło 4 Polaków (wszyscy w rejonie Kazbeku). Ambasada Polski w Tbilisi nie otrzymuje informacji o osobach lekko poszkodowanych (takie przypadki nie są zgłaszane konsulatowi), w związku z tym nie są one uwzględniane w tych statystykach. Przewiduje się, że np. rejon Tetnuldi (w paśmie głównym Kaukazu) też stanie się miejscem masowych wycieczek ze względu na budowaną infrastrukturę turystyczną, więc wypadków będzie tam więcej. W rejonie Szchary i Tetnuldi w ostatnich latach doszło do dwóch wypadków z udziałem Polaków, gdzie potrzebna była interwencja ratowników i śmigłowca. Duży odsetek zdarzeń śmiertelnych jest spowodowany długim czasem dotarcia do poszkodowanego. W praktyce wygląda to tak, że każdy ciężki wypadek z urazami wielonarządowymi jest w efekcie wypadkiem śmiertelnym. Z każdym rokiem rośnie liczba turystów przyjeżdżających do regionu. Turystyka stała się podstawowym źródłem dochodu ludności Swanetii. Łatwy dostęp i stosunkowo niewielka odległość od centrum Europy oraz niewątpliwe walory turystyczne Swanetii i innych regionów Gruzji są gwarancją znaczącego stałego wzrostu ruchu turystycznego. Wymusza to utworzenie w pełni profesjonalnej organizacji ratowniczej wyspecjalizowanej w ratownictwie wysokogórskim i narciarskim. 

 

***

Obecnie na terenie Swanetii ratownictwem górskim zajmują się trzy instytucje: – Georgia Emergency (GE), dysponująca numerem ratunkowym 112 – w organizacji tej, w Mestii zatrudnionych jest ośmiu ratowników. To odpowiednik polskiej straży ratunkowej. Część ratowników potrafi poruszać się w rejonie wysokogórskim. – Przewodnicy górscy, którzy „w razie potrzeby i możliwości”, na wezwanie, wspierają ratowników bądź prowadzą poszukiwania osób zaginionych na zlecenie rodzin. – W sierpniu 2016 r. z inicjatywy władz lokalnych, przy wsparciu Fundacji ICAD oraz Polskiej Pomocy powstała organizacja społeczna „უსაფრთხოება მთაში” – Bezpieczeństwo w Górach (BG). Tworzą ją przeszkoleni ratownicy górscy (szkolenie Fundacji ICAD i Polskiej Pomocy) rekrutowani wśród mieszkańców (zarówno kobiet, jak i mężczyzn) rejonu Mestii – lokalnych przewodników, sportowców, ratowników narciarskich i członków pogotowia. Nie posiadali oni wcześniej żadnego przeszkolenia z zakresu ratownictwa górskiego. Tworzenie służby ratowniczej jest szczególnie trudne z wielu powodów:

  1. Brak odpowiedniego wyposażenia zarówno w sprzęt ratowniczy, jak i w sprzęt osobisty czy środki ochrony osobistej.
  2. Brak przeszkolenia ratowników górskich – niski i nierównomierny poziom wiedzy topograficznej i znajomości technik górskich. 
  3. Ratownicy nie mają przeszkolenia medycznego, co wpływa na jakość pomocy, nie mają środków i sprzętu medycznego. Ponadto zastosowanie tlenoterapii bądź użycie AED jest prawnie ograniczone – jest do tego uprawniony tylko lekarz.
  4. Brak odpowiedniej statystyki zarówno w przypadku wypadków narciarskich, jak i wypadków górskich.
  5. Brak systemu powiadamiania umożliwiającego bezpośredni kontakt ratowników z poszkodowanym. Zgłoszenie o wypadku na numer 112 jest odbierane w Tbilisi, często przez osobę, która nie zna terenu, gdzie wypadek zaistniał.
  6. Brak odpowiednich procedur działania i współdziałania. W praktyce, w przypadku zdarzenia działa się, wykorzystując prywatne kontakty i na zasadzie pospolitego ruszenia.
  7. Istotnym problemem są odpowiednie środki transportu oraz dyslokacja bazy ratowniczej. 

***

Szczyt Tetnuldi, 4858 m n.p.m., wraz z uczestnikami zajęć i dr K. Turzańską

Szczyt Tetnuldi, 4858 m n.p.m., wraz z uczestnikami zajęć i dr K. Turzańską

W 2016 r. z inicjatywy władz lokalnych w Mestii, przy wsparciu fundacji ICAD i Polskiej Pomocy ze środków MSZ, zapoczątkowany został proces odbudowy ratownictwa górskiego w Gruzji. Od maja do lipca wraz z Januszem Brożkiem – instruktorem prowadzącym, doktor Katarzyną Turzańską – specjalistą anestezjologiem, Edmundem Górnym – instruktorem GOPR, Łukaszem Urbankiem – ratownik GOPR miałem okazję wziąć udział we wstępnym szkoleniu kandydatów na ratowników górskich w Swanetii. Z uwagi na zróżnicowany poziom kandydatów proces szkolenia rozpoczęto od wyrównania podstawowej wiedzy technicznej związanej z asekuracją i technikami linowymi. W związku z budowanym systemem wyciągów narciarskich koledzy z GOPR przeprowadzili szkolenie z ewakuacji z wyciągu narciarskiego oraz posługiwania się technikami linowymi (improwizowane systemy wyciągowe). Doktor Katarzyna Turzańska zajęła się kwestią udzielania pierwszej pomocy, zarówno pod względem rozpoznania, jak i zabezpieczenia urazów. Szeroko omawiany był również temat choroby wysokościowej, biorąc pod uwagę objawy i sposoby przeciwdziałania jej, z naciskiem na bezpieczeństwo ratowników i ich autokontrolę. Bazując na zdobytych przez kandydatów umiejętnościach, przeprowadzono pozorowaną akcję zniesienia poszkodowanego spod czoła lodowca Uszbijskiego. Miejsce to jest często odwiedzane przez turystów. Zajęcia obejmowały również zapoznanie z technikami wydobycia i wychodzenia ze szczelin lodowcowych. W finale szkolenia wraz z grupą siedmiu kandydatów na ratowników dokonano wejścia na szczyt Tetnuldi (4858 m), który staje się coraz częstszym celem wspinaczek wysokogórskich. Spore kłopoty sprawiał brak nowoczesnego sprzętu górskiego indywidualnego i zespołowego. Sprzęt w bardzo ograniczonym zakresie był uzupełniany w trakcie szkolenia. W całości zajęć uczestniczyło 14 osób, z czego 13 podeszło do egzaminu, a 12 go zdało. Szkolenie zaowocowało założeniem organizacji ratowników górskich w Mestii „უსაფრთხოება მთაში” – Bezpieczeństwo w Górach (BG). Inicjatorem i szefem nowo powstałej organizacji jest Aleksander Chartolani. Ma ona szansę stworzyć podwaliny ratownictwa górskiego w Swanetii. 

gruzja5

Swanetia

Swanetia jest głównym ośrodkiem gruzińskiego alpinizmu. To właśnie tutaj znajdują się najwyższe i najpiękniejsze szczyty o dużym stopniu trudności, m.in. Uszba, Dżangitau, Szchelda. Mekką wspinaczki jest słynna Ściana Bezingi, którą tworzy kilka pięciotysięczników, w tym pierwsza góra Gruzji – Szchara (5068 m n.p.m.). Apetyty wspinaczy budzi szczególnie Uszba. Swanetię zamieszkuje grupa etniczna Gruzinów zwanych Swanami. Posługują się oni swanuri, czyli jednym z dialektów języka gruzińskiego. Zarówno język, jak i obyczaje wyraźnie odróżniają ich od rodaków z innych regionów. Dość oryginalna kultura Swanów powstawała na skutek wielowiekowej izolacji mieszkańców regionu. Według historyków początki gruzińskiego osadnictwa w Swanetii sięgają przynajmniej drugiego tysiąclecia przed Chrystusem, a więc już jakieś 4 tysiące lat kultura Swanów rozwija się na wpół niezależnie. Przez całe wieki skutecznie bronili oni swej niezależności. Ani Mongołom, ani innym najeźdźcom nie udało się zniewolić swaneckich górali. Dopiero Rosjanie włączyli region do swego kolonialnego imperium, choć nawet w czasach sowieckich ich władza w Swanetii była dość wątła. Z podobną determinacją Swanowie bronili się przed rodzimymi feudałami, którzy usiłowali uczynić z nich chłopów pańszczyźnianych. Górna Swanetia wychodziła z tej walki zwycięsko, zaś Dolna podlegała mniejszym lub większym wpływom gruzińskich książąt. Region dzieli się na dwa subregiony, przecięte zlodowaciałym grzbietem Gór Swaneckich (Laila, 4008 m n.p.m.). Od kaukaskich republik Federacji Rosyjskiej oddziela go Pasmo Wododziałowe (Główne) Kaukazu Wielkiego. Kilka jego szczytów to pięciotysięczniki (np. Szchara), a wiele innych przekracza 4000 m n.p.m. Z tego pasma spływają największe lodowce Gruzji, takie jak rozległy Lechziri. Z Swaneti można również podziwiać masyw Elbrusa, choć znajduję się on około 10 km na północ od gruzińskiej granicy. Kolejny szczyt Swanetii Uszba, sięgająca „zaledwie” 4710 m n.p.m., ma wielu entuzjastów ze względu na wyjątkowy kształt i pionowe ściany, z racji tego określana jest „Matterhornem Kaukazu”. Zmiennej pogodzie wokół wierzchołka i sporym trudnościom podczas wspinaczki zawdzięcza miano „Wiedźmy”.

Na podstawie www.kaukaz.pl 

Jednym z efektów prowadzonych działań jest powstanie raportu określającego obecną sytuację oraz wyznaczającego cele i sposoby ich realizacji. W październiku, podczas uroczystości nadania certyfikatów przeszkolonym ratownikom został on przekazany władzom w Mestii. Przekazano go również Fundacji Polska Pomoc, jako dysponentowi środków pochodzących z polskiego MSZ. W raporcie znajdują się przykłady konkretnych rozwiązań organizacyjnych, schematy łączności i obiegu informacji, schematy kompetencyjne i decyzyjne. Raport zawiera również zestaw potrzebnego sprzętu ratowniczego i indywidualnego. Przed nami daleka droga zanim będzie można stwierdzić, że w Swanetii działa organizacja zajmująca się ratownictwem górskim. Obecnie jesteśmy na początku tej drogi. Zdaję sobie sprawę ze skali zadania i wyzwań. Jednak pierwszy krok został już zrobiony. 

 

 

Skomentuj

  • (will not be published)

*

Partnerzy:
Menu